W zasadzie... jest jedna teoria, która mogłaby taką ewentualność wytłumaczyć - generalnie chodzi o to, że przyszłość może wpływać na wyniki badań (dla naszych potrzeb - działań) tu i teraz. Dlaczego? Bo jest możliwość, że natura nie chce, żeby ludzkość się o pewnych faktach dowiedziała. W związku z tym jakiekolwiek próby na przykład - odkrycia cząstek Higgsa (zdobycia doktoratu) - idąc zgodnie z rozumowaniem twórców tejże teorii - mogą skończyć się niepowodzeniem nie dlatego, że cząstek nie ma (albo ktoś jest mądry za mało), ale dlatego, że z pewnych, wyższych, powodów nie powinniśmy się o nich dowiedzieć (doktoratu nie zdobyć). Ale generalnie teoria się podobno kupy nie trzyma, bo wychodzi jakiś urojony Hessian, kiedy powinien być rzeczywisty i profesor Ernest Bartnik nie poleca (odkryłam podcasty na TOK FM i zaczynam słuchać w czasie podróży rowerowych ) poświęcania jej zbyt dużo czasu. A mi ta część urojona akurat bardzo się w rzeczywistość wpasowuje ;)
W czwartek już - Polska, a dokładnie Nowy Świat, Hotel Savoy - przybywajcie tłumnie bo będzie dobra impreza, pobawimy się razem.
No i jeszcze jedno - Albert znowu wpadł na weekend, było rowerowo, była polsko-katalońsko-rumuńsko-bułgarska bitwa w Backgamona i caiprinha w brazylijskim barze (siedzenia obłożone krowim futrem, nie wiem skąd taka tradycja). Jutro - początek bloku drugiego.
Lucy, ale z Ciebie nerd! Urojony Hessian? Nic z tego nie skumałem.
OdpowiedzUsuńda-aaa, no urojony, czyli ze w reprezentacji ma "i"! I juz! :)
OdpowiedzUsuń