wtorek, 2 listopada 2010

Sesjasesjaiposesji!

Tak jak w tytule - były egzaminy, i się skończyły. Były trzy, trudne ale nie megatrudne. Co do ocen - zobaczymy, ale wszystko powinno być do przodu. Jeśli nie będzie to nie wiem co o tym myśleć.

W zasadzie... jest jedna teoria, która mogłaby taką ewentualność wytłumaczyć - generalnie chodzi o to, że przyszłość może wpływać na wyniki badań (dla naszych potrzeb - działań) tu i teraz. Dlaczego? Bo jest możliwość, że natura nie chce, żeby ludzkość się o pewnych faktach dowiedziała. W związku z tym jakiekolwiek próby na przykład - odkrycia cząstek Higgsa (zdobycia doktoratu) - idąc zgodnie z rozumowaniem twórców tejże teorii - mogą skończyć się niepowodzeniem nie dlatego, że cząstek nie ma (albo ktoś jest mądry za mało), ale dlatego, że z pewnych, wyższych, powodów nie powinniśmy się o nich dowiedzieć (doktoratu nie zdobyć). Ale generalnie teoria się podobno kupy nie trzyma, bo wychodzi jakiś urojony Hessian, kiedy powinien być rzeczywisty i profesor Ernest Bartnik nie poleca (odkryłam podcasty na TOK FM i zaczynam słuchać w czasie podróży rowerowych ) poświęcania jej zbyt dużo czasu. A mi ta część urojona akurat bardzo się w rzeczywistość wpasowuje ;)

W czwartek już - Polska, a dokładnie Nowy Świat, Hotel Savoy - przybywajcie tłumnie bo będzie dobra impreza, pobawimy się razem.

No i jeszcze jedno - Albert znowu wpadł na weekend, było rowerowo, była polsko-katalońsko-rumuńsko-bułgarska bitwa w Backgamona i caiprinha w brazylijskim barze (siedzenia obłożone krowim futrem, nie wiem skąd taka tradycja). Jutro - początek bloku drugiego.

2 komentarze:

  1. Lucy, ale z Ciebie nerd! Urojony Hessian? Nic z tego nie skumałem.

    OdpowiedzUsuń
  2. da-aaa, no urojony, czyli ze w reprezentacji ma "i"! I juz! :)

    OdpowiedzUsuń